Autor Wiadomość
Buka
PostWysłany: Czw 19:28, 20 Sie 2009    Temat postu:

Hej, Paula, fajnie, że poszperałaś za informacjami.
Nie wydaje mi się, żeby zdolność teleportacji Kurt zawdzięczał Magneto. Bo jak niby miałby mu umożliwić coś takiego? Gdyby Magneto znał sposób nadawania ludziom mocy, to już dysponowałby wielką armią. Poza tym - co tu ma do rzeczy magnesowanie? ;D Nie wiem, czy tę część posta mamy brać poważnie, czy jako żart. Bo przecież w X-Men Evo bardzo ładnie wyjaśnione jak to się dzieje, że Nightcrowler może się teleportować. A ściślej mówiąc - pokazany został mechanizm owych teleportacji. Jeśli ktoś nie oglądał, albo nie pamięta odcinka z Forge'em to po krótce wyjaśnię, iż Kurt przemieszczać się może przez tzw. ,,inny wymiar", co mnie jako uczennicę mat-fizu drażni do potęgi entej i wolę określenie - równoległa rzeczywistość. Stamtąd też pochodzi charakterystyczny dymek pachnący siarką, który Kurt zostawia po sobie. No, to tyle jeśli chodzi o moje wymądrzanie się w tej kwestii.
Dalej - pisze się Mystique. I naprawdę ciężko nazwać ją dobrą matką. Przez całą serię ukazywana jest jako osoba cwana i podstępna, dbająca przede wszystkim o swój interes, często posuwająca się do kłamstw i krętactw. Niby adoptowała Rudą. I co Ruda z tego miała? Same nieprzyjemności. Mystique chciała ją wykorzystać do swoich planów.
I Mystique dobrze wiedziała, gdzie przebywa Kurt przecież. To, że zostawiła go z kochającymi przybranymi rodzicami, było najlepszym aktem miłosierdzia, na jaki się zdobyła przez całe życie.
Paula
PostWysłany: Śro 23:22, 19 Sie 2009    Temat postu: ...

Elo Very Happy
Po obejrzeniu tego odcinka zaczęłam prowadzić "śledztwo" na temat tego co mogło wydarzyć się w tym laboratorium... Uwierzcie mi - spędziłam nad tym bardzo dużo czasu, obejrzałam wszystkie odcinki 10x każdy i przetrzepałam cały internet ( a prze okazji natrafiłam na super książkę internetową na temat X-Men Evolution) i coś tam wygłówkowałam Cool A więc:

To co się tam wydarzyło (W tym laboratorium) NIE ma nic wspólnego z wyglądem Kurta (a takie przypuszczenia padały na tym forum) bo to akurat ma po mamusi Razz

Zgaduję, że dzięki temu co się tam działo (cokolwiek to było) prawdopodobnie jest powodem, dla którego Kurta zawsze otacza portal, dzięki któremu może się teleportować w dowolnym momencie. Prawdopodobnie Magneto go wtedy "namagnesował" albo coś w tym stylu... Wiecie o co chodzi Rolling Eyes Ale co do tego nie mam pewności, bo nie powiedziane jest czy tej umiejętności nie ma po ojcu, bo to kim był, i czy był mutantem / mutantem-teleporterem nie zostało podane w bajce

Ciekawi mnie fakt, że najpierw dziecko wypadło Mistic (jak to się pisze??) z do rzeki, ale potem było widać scenę, na której patrzyła z ukrycia jak Wagnerowie wyławiają go z wody.

Nie piszcie, że była złą matką, bo moim skromnym zdaniem ona nic o tych eksperymentach nie wiedziała, a gdy tylko się dowiedziała zabrała go i uciekła... Dalszą historię już znacie. Wiedziała, że będzie mu lepiej u Wagnerów, i że tam będzie bezpieczny (bo mówimy o wersji X-Men Evolution a nie filmie pełnometrażowym, w którym jego historia była zupełnie odmienna od animowanej bajki)
No i pamiętajmy, że kiedy po 15/16 latach od tego wydarzenia, dowiedziała się, że to Kurt jest jej synem od razu chciała się z nim skontaktować...


...Kto wie co byśmy się dowiedzieli gdyby nie Bractwo Drewnianego Domu... Na pewno tego, co się rzeczywiście wydarzyło w tamtym laboratorium a'la frankenstein i może jakieś informacje na temat jego ojca... Ale niestety nie możemy zmienić treści odcinka, więc nie gdybajmy "Co by było gdyby..."

Ps. Napisała już drugi post na tym forum więc może powinnam się przedstawić... Jestem Paula mam 13 lat... koniec XD

A w sprawie tego postu, waszych sugestii i zastrzeżeń, a także linku to super książki na temat X-Men Evolution proszę o kontakt na e-mail paula40496@yahoo.pl na wszystkie meile odpowiem i ewentualnie pomogę Smile
Shadowcat
PostWysłany: Pon 22:12, 03 Sie 2009    Temat postu:

No tak całokształt jest interesujący ale w większości wilkach,kreskówkach takie rzeczy się zdarzają.
Buka
PostWysłany: Pon 21:26, 03 Sie 2009    Temat postu:

Puf, zdecydowanie nie powinno tak być. Ale jest właśnie trochę takich nieścisłości :\ Teraz, z czasem, wyłapuję ich więcej. Oczywiście nie przeszkadza mi to uwielbiać całości^^
Shadowcat
PostWysłany: Pon 21:19, 03 Sie 2009    Temat postu:

No tak im tez zdarza się nie myśleć.xD
Ale tak nie powinno być.
Buka
PostWysłany: Pon 21:10, 03 Sie 2009    Temat postu:

Czyli dochodzimy do wniosku, że autorzy się zapędzili w kozi róg :\
Shadowcat
PostWysłany: Pon 20:39, 03 Sie 2009    Temat postu:

Też pisze,że nie jest takim świrem.
Wątpie ma raczej łagodny charakter.
Buka
PostWysłany: Pon 20:32, 03 Sie 2009    Temat postu:

On w ogóle nie jest świrem! Trudno o bardziej wyrachowaną postać w całej serii!
Ech, czyżby AŻ TAK chciał się podszkolić w inżynierii genetycznej? -.-
Shadowcat
PostWysłany: Pon 20:29, 03 Sie 2009    Temat postu:

Trochę to chore bo on nie jest takim świrem żeby robić krzywdę małemu niemowlęciu.
Buka
PostWysłany: Pon 20:26, 03 Sie 2009    Temat postu:

Też się zastanawiam. Ciekawe, czy autorzy chociaż wiedzą... -.-
Najbardziej prawdopodobne wydaje mi się, że Mystique zakradła się by odbić dziecko. Ale idąc dalej tym rozumowaniem należałoby założyć, iż Magnus ówcześniej uprowadził Kurta.
I, jasna polędwico, po co? Takie eksperymenty (powtórzę raz jeszcze) zdecydowanie nie pasują do postawy Magneta.
Shadowcat
PostWysłany: Pon 19:47, 03 Sie 2009    Temat postu:

Ok ok znali się. Ale i tak jestem ciekawa co Magneto i Zmiennokształtna robili w zamku wyglądało to co najmniej na laboratorium "Dr.Frankesztajna"
Buka
PostWysłany: Pon 12:08, 03 Sie 2009    Temat postu:

Nie znali się?!
Xavier i Magneto to przyjaciele sprzed lat. Znają się jak łyse konie. Obydwaj interesowali się od zawsze ludźmi z genem X. Poróżniły ich poglądy i dlatego ,,teraz" stanęli po dwóch stronach. Xavier jest idealistą, Magnus realistą, albo nawet pesymistą. Ten drugi nie widzi możliwości życia w pokoju zwykłych ludzi i mutantów. I jak najbardziej sprzyja tym drugim. Stąd według mnie zaskakująca postawa wobec Kurta, mutanta pełną gębą.
Shadowcat
PostWysłany: Nie 15:37, 02 Sie 2009    Temat postu:

Tak troche dziwną miał postawe ale może to dlatego,że to było bardzo wcześnie(jeszcze nie znali się "zbytnio" z profesorem X.) i wtedy mógł mieć inne poglądy.(zresztą jak wiadomo jest kilka niedociągnięć w tym serialu.)
Buka
PostWysłany: Nie 20:45, 26 Lip 2009    Temat postu:

Według mnie podjęła wtedy bardzo dobrą decyzję, zostawiając Kurta u jego przyszłych przybranych rodziców. Widziała, że się cieszą i dobrze nim zajmą. Poza tym Magneto nie wiedział, gdzie trafił Nightcrowler. U Mystique nie byłby taki bezpieczny.

A swoją drogą - nie wydaje się Wam dziwna postawa Magnusa w tym odcinku? :\ Zupełnie nie pasuje do wizerunku wykreowanego w reszcie odcinków - przecież Magneto był po stronie mutantów, a przeciwko zwykłym ludziom. Wszak stąd różnica zdań z Xavierem.
Shadowcat
PostWysłany: Wto 13:40, 14 Lip 2009    Temat postu:

Na to wygląda bo w końcu uciekała od Magneto z Kurtem. Nie chciała aby mu coś zrobił.

Powered by phpBB © 2001,2002 phpBB Group